Tradycji stało się zadość....
Najpierw stałem w kolejce po numerek (nieprawdą jest jak tam napisano, że to problem tylko sesji zimowej), z którym miałem dzisiaj wejść o 15:30 na zapisy. Okazało się, jak często bywa na tym wydziale, że z powodu opóźnień muszą część ludzi przenieść na jutro, ósma rano. Przede mną jutro tylko 79 "numerków" = jak szybko pójdzie to jakieś półtora godziny. Uroczo;)